Byle do wiosny!

27.1.15 Daniel Brak komentarzy

Kiedy zaczyna się grudzień i wszyscy czekają na pierwszy śnieg, na Boże Narodzenie czy innego Mikołaja, zima jest jeszcze znośna. Prawie każdy lubi raz w roku ulepić z dzieciakami bałwana, zaszaleć na nartach, czy pozachwycać się widokiem zimowego lasu. Nie zmienia to jednak faktu, że zima najładniej wygląda przez okno, a piękna jest tylko do pewnego stopnia Celsjusza.

Innymi słowy, kiedy tylko sylwestrowe nastroje opadną, większość z nas zaczyna tęsknie wypatrywać pierwszych oznak wiosny. Co ciekawe, większość, ale jednak nie wszyscy. Dlaczego? Otóż, wśród nas żyją ludzie, dla których wiosna to nie tylko ćwierkające ptaszki, młode listki i ogólna pobudka w świecie przyrody, ale przed wszystkim katar, swędzenie, duszności, pieczenie i wysypka. Tak, niestety w ten sposób odczuwają wiosnę alergicy. Co więcej, ich rzesza systematycznie rośnie, bowiem alergia, podobnie, jak wada wzroku, nie musi objawić w dzieciństwie i może nas dopaść praktycznie w każdym wieku.

Kontakty z alergenami do pewnego stopnia możemy redukować – zamiast puszystych dywanów można zafundować sobie panele, a wypchane pierzem poduszki zamienić na takie z polietylenu; można nawet w ostateczności pozbyć się kota. Nie na wszystko mamy jednak wpływ, a niestety, wiosną pyłki i inne alergeny fruwają sobie radośnie w powietrzu, przenosząc...

Czytaj więcej

Trawnik prawie angielski.

29.12.14 Daniel Brak komentarzy

Jak uzyskać trawnik idealny? To naprawdę bardzo proste. Wystarczy odkupić od angielskiego lorda kawałek ziemi, który troskliwie pielęgnował już pra- pra- pra- pradziadek obecnego ogrodnika i, przy zachowaniu odpowiednich procedur, można mieć pewność, że za jakieś 100, najwyżej 150 lat będziemy już zupełnie blisko ideału.  Oczywiście, istnieją nieco prostsze sposoby, aby uzyskać trawnik, na widok którego sąsiad zzielenieje z zazdrości (chociaż, jeśli wierzyć przysłowiom, to właśnie u niego trawa powinna być bardziej zielona). I może będzie – o ile facet jest na tyle cwany, by użyć do tego celu zeolitów ;) Ale przejdźmy do konkretów. Jak zbudowany jest taki trawnik? Tak, tak,...

Czytaj więcej

Tajemnica golfowego pola

18.12.14 Daniel Brak komentarzy

Generalnie, skały nie są czymś specjalnie pożądanym na polu golfowym. Istnieją jednak takie, bez których stworzenie, lub też utrzymanie nienagannego wyglądu pola golfowego byłoby albo niemożliwe, albo przynajmniej bardzo trudne. Tymi tajemniczymi skałami są, jak pewnie się domyślacie, zeolity. I właśnie one robią ostatnimi czasy swoistą karierę w charakterze naturalnych wspomagaczy dla wypieszczonych, ciągnących się hektarami trawników na polach golfowych. Należy zaznaczyć, że właściciele pól golfowych to nie tylko ludzie majętni – to także często osoby o ugruntowanym spojrzeniu na świat, z pewną rezerwą podchodzące do wszelkich nowinek i mód. Tym niemniej, wielu właścicieli pól golfowych decyduje się na wprowadzenie...

Czytaj więcej

Z siedmioma skałami był sobie ogród… z zeolitami.

15.12.14 Daniel Brak komentarzy

Na hasło skały w ogrodzie, pierwszym, co przychodzi nam na myśl, jest popularny skalniak lub minimalistyczny, wysypany kamyczkami ogródek w stylu zen. Nie jest to do końca błędny trop, ale dotyczy on raczej „zwykłych” skał. Co prawda, geologowie twierdzą, że nie istnieje coś takiego, jak zwykła skała i do każdej (nawet do pisaku), należy odnosić się z szacunkiem, wynikającym choćby z jej wieku. Być może jednak wynika to z ich zboczenia zawodowego i wiąże się ze zbyt długim czasem spędzonym na słońcu, w dodatku bez nakrycia głowy. Jakby natomiast nie patrzeć, zeolity, chociaż należą do glinokrzemianów – najbardziej rozpowszechnionej grupy...

Czytaj więcej

Dlaczego Fred Flintstone nie był dobrym ogrodnikiem?

7.12.14 Daniel Brak komentarzy

Dlaczego Fred Flintstone nie był dobrym ogrodnikiem? Bo nie wiedział, biedak, o własnościach zeolitów. Od kiedy nasi praprzodkowie wpadli na pomysł, by zamiast szukać korzonków po lesie, spróbować zsadzić rośliny i mieć z nich jakiś pożytek, ludzkość poczyniła pewne postępy w dziedzinie ogrodnictwa. I całe szczęście. Nie znaczy to jednak, że udało się wyeliminować raz na zawsze podstawowy problem, jakim jest słaba jakość gleby. Stare przysłowie mawia, że z pustego i Salomon nie naleje i, niestety, odnosi się to również do ogrodnictwa. Nawet najlepszy ogrodnik, z zamiłowaniem pielęgnujący swoje roślinki, nie odniesie spektakularnego sukcesu, jeśli dysponuje kawałkiem ziemi ubogim w składniki...

Czytaj więcej

Zapach potwora, czyli zwierz w domu.

28.10.14 Daniel Brak komentarzy

Mogą być różne: duże, małe, kudłate, oślizgłe, a nawet porośnięte łuską; mają pióra, futra, skorupy lub płetwy, a łączy je jedno – są naszymi przyjaciółmi, a my jesteśmy ich całym światem. Większość z nas kocha zwierzaki. Co nie znaczy, że wszystkim nam odpowiada naturalny zapach naszego zwierza oraz... jego odchodów. Szczęśliwie, istnieją patenty na to, aby pozbyć się przykrego zapachu z domu, nie pozbywając się jednak naszego ukochanego potwora. Jak to zrobić? Tym, co nam głównie przeszkadza w zapachu moczu lub odchodów, jest zawarty w nich amoniak. Ponieważ amoniak jest dla nas silnie drażniącą wonią, dość trudno jest go zneutralizować – nawet...

Czytaj więcej

AQUA & ZOO – jeszcze targi, czy już tylko kameralne spotkanie?

26.10.14 Daniel Brak komentarzy

Wczoraj wraz z ekipą ZEO4 odwiedziliśmy coroczne targi AquaZoo na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Skuszeni szumnym hasłem „Jesienią całą branża zoologiczna spotyka się w Poznaniu” przekonani byliśmy, że spotkamy tłumy ludzi, specjalistów i największych w tej branży. W końcu Polska to kraj gdzie według Euromonitor International populacja zwierząt domowych wynosi sporo ponad 20 mln. Na każdy dom i każde mieszkanie w kraju przypada obecnie co najmniej jeden pies, kot, ptak ozdobny, akwarium z rybkami albo małymi ssakami. Roczne wydatki Polaków na produkty dla swoich pupili to ponad 2,5 mld. złotych. A do tego wszelkie znaki na niebie i prognozy analityków wskazują,...

Czytaj więcej

Piękny ogród kontra lenistwo.

23.10.14 Daniel Brak komentarzy

Każdy szczęśliwiec, posiadający wokół domu kawałek ogródka, w pewnym momencie zaczyna się zastanawiać, czy to aby na pewno jest szczęście? A może ogród to tylko kłopot? Wszak sam o siebie raczej nie zadba, a bycie dumnym posiadaczem kawałka ziemi wiąże się niechybnie z koniecznością podlewania, nawożenia, przystrzygania i tak dalej; generalnie, niewiele ma to wspólnego z sielskim obrazkiem, jaki pojawia się w naszej głowie na hasło „własny ogród”. Ogród, to niestety nie tylko relaks przy grillu czy romantyczne wieczory pod gwiazdami. To przede wszystkim ciężka praca, a także... inwestycja, związana zarówno z hektolitrami wody, wylewanymi na nasz trawnik, jak i...

Czytaj więcej

Żwirek z zeolitem dla Jego Wysokości Kota.

13.9.14 Daniel Brak komentarzy

Koty, jak wiadomo, lubią chadzać własnymi drogami. Za to je kochamy, nawet jeśli niekiedy mamy dziwne uczucie, że to nie my mamy kota, ale przeciwnie: kot ma nas. Faktem jest, że koty mają swoje kocie sprawy, od których nam, dwunożnym ignorantom, wara. Właśnie... jeśli chodzi o załatwianie kocich spraw, pojawia się pewien problem. O ile posiadamy dom z ogródkiem, nasz kot może załatwiać swoje potrzeby na łonie natury. Gorzej, jeśli akurat mieszkamy w mieście, a terytorium naszego pupila ogranicza się do kilkudziesięciu metrów kwadratowych. Wówczas, chcąc zapewnić zwierzakowi odpowiednią toaletę, udajemy się do sklepu zoologicznego, nabywamy kuwetę i... stajemy przed wyborem:...

Czytaj więcej